Kres PDA
Wpisany przez Sebastian Dziadkowiec czwartek, 01 kwietnia 2010 01:30
Zapał do uzewnętrzniania się na stronie SKNI jakoś opadł, więc podjąłem próbę reanimacji naszego bloga i co kilka dni będę starał podzielić się na jego łamach moimi przemyśleniami na tematy związane z IT, o których mam jakieś pojęcie. Na pierwszy ogień poszedł jeden z moich „koników”, czyli smartphony i mobilne systemy operacyjne.
Początkowo planowałem napisać kilka słów o najnowszym dziecku Microsoftu, czyli Windows Phone 7 Series, jednak kontekst tego co chciałbym przekazać jest trochę szerszy, więc warto chyba najpierw wytłumaczyć, o co w ogóle chodzi :)
Terminy palmtop i PDA są pewnie większości osób znane. W swojej pierwotnej formie były one elektronicznymi notesami i organizerami. Pomijając proste elektroniczne organizery (takie z wyświetlaczami a’la kalkulator), ich produkcja w latach 90-tych była praktycznie zdominowana przez firmę Palm (od której to wzięło się określenie palmtop), ale stopniowo swoją pozycję budował Microsoft, dostarczając producentom hardware’u najpierw system Windows CE, a potem Windows for Pocket PC, który finalnie przekształcił się w Windows Mobile. W końcu Palm zrezygnował ze swojego własnego systemu Palm OS na rzecz mobilnej wersji okienek i wydawać by się mogło, że firma z Redmont opanowała kolejny rynek.
Jednak w tym samym czasie upowszechniła się technologia GSM, a producenci komórek implementowali w swoich urządzeniach coraz więcej funkcji PDA, począwszy od tak oczywistych rzeczy, jak książka adresowa, poprzez kalendarze, kalkulatory, do instalowania własnych programów. Niektórzy (np. Nokia z serią Communicator, potem z systemem Symbian) bardzo wcześnie próbowali łączyć „pełnowartościowe” PDA z komórkami, jednak przełomu dokonała mała, kanadyjska firma Research In Motion wypuszczając telefon BlackBerry, który pozwalał obsługiwać e-mail w telefonie identycznie jak SMS-y. Microsoft odpowiedział dodając obsługę modułu telefonicznego w Windows for Pocket PC i własną technologię obsługi e-maili działającą tak samo jak Push E-mail w BlackBerry, ale to RIM zostało nowym liderem na amerykańskim rynku przenośnych komputerów. W Europie z kolei bardzo dużą popularność zdobył system Symbian, który znacznie przyczynił się do upowszechnienia terminu smartphone, którym określano komórki z najwyższej półki.
Z drugiej strony, dodanie do mobilnych okienek możliwości obsługi modułu telefonicznego spowodowało, że PDA mogły też pełnić funkcję komórek, jednak z niejasnych przyczyn „starzy” producenci PDA początkowo podchodzili do tego rozwiązania dosyć ostrożnie. Z czasem sytuacja zaczęła się zmieniać i palmtopy z funkcją telefonu zaczęto określać jako PDA Phone lub Palmphone (spolszczane w całkowicie moim zdaniem idiotyczny sposób jako „palmofon”).
Ciągle jednak tym, co odróżniało PDA od telefonów czy smartfonów, był sposób obsługi – PDA posiadały niemal od początku dotykowe ekrany przystosowane do obsługi rysikiem, który zastępował kursor myszki. Warto do tego dodać, że Microsoft wydał także Windows for Pocket PC Smartphone Edition, czyli system, który był przeznaczony dla urządzeń bez dotykowego ekranu. Miało to wyznaczać dosyć jasny podział – smartfony to najbardziej zaawansowane „tradycyjne” komórki, a PDA to przenośne komputery z dotykowymi ekranami, mogące także służyć jako telefony.
Ten stan rzeczy zmienił się jednak wraz z wprowadzeniem przez Apple iPhone’a, który nie mieścił się zupełnie w dotychczasowych ramach. Z jednej strony miał wszystkie cechy PDA – dotykowy ekran i własny system operacyjny, z drugiej jednak możliwości dostosowania systemu do indywidualnych potrzeb użytkownika były znacznie mniejsze niż w Windows Mobile, brakowało funkcji kopiuj/wklej czy przesyłania plików przez Bluetooth. Magia Apple zrobiła jednak swoje i stał się absolutnym hitem, dominując rynek w USA, a potem zdobywając znaczną popularność także w Europie.
Sukces iPhone’a wysłał jasny przekaz do producentów PDA: ich urządzenia nie muszą być przeznaczone wyłącznie dla niszy biznesu i zaawansowanych użytkowników, ale mogą konkurować z multimedialnymi komórkami i smartfonami, których rynek jest dużo większy. Niejako na fali tych wydarzeń na rynek wszedł mobilny system od Google – Android, Nokia wprowadziła dotykowe ekrany do swoich symbianowych smartfonów, producenci urządzeń z Windows Mobile również robili wszystko, żeby ułatwić obsługę topornego interfejsu tego systemu.
W efekcie rozmyła się granica między smartfonami a PDA, a samo określenie PDA zaczęło wychodzić z użytku, i coraz częściej pojawiają się postulaty całkowitego odejścia od niego, jako przestarzałego i niepasującego do obecnych realiów. Co najciekawsze, Microsoft nie tyle przespał ostatni czas, co nie potrafił wystarczająco unowocześnić Windows Mobile, żeby przebił się na obecnym rynku. Ostatnia aktualizacja tego systemu do wersji 6.5 była zdecydowanie krokiem w dobrą stronę, ale wprowadzenie razem z tą aktualizacją terminu Windows Phone było zdecydowanie na wyrost.
Niemniej jednak, coś się zaczyna zmieniać, i temu będzie poświęcony kolejny wpis.







