Kres PDA Cz. 2

Tagi: pda | smartphone | windows mobile | windows phone

Jak pisałem w poprzednim poście, Microsoft przegapił smartfonowy boom spowodowany jakiś czas temu przez iPhone’a i jego pozycja na rynku zdecydowanie spadła. Według jednych badań Windows Mobile wciąż zajmuje trzecią pozycję zarówno w USA (za iPhone i BlackBerry) jak i na pięciu największych rynkach Europy (za Symbianem i iPhone), według innych w zeszłym roku spadł na czwarte miejsce w skali całego świata (różnica wynika z metodologii badań – w pierwszym mierzono liczbę aktywnie używanych urządzeń, w drugim ich sprzedaż). Niezależnie od źródła, wyraźnie widać tendencję spadkową, a po piętach depcze kolejny konkurent – Android, którego udział na rynku wzrósł w 2009r. o 1074% (!) w stosunku do 2008r. Chociaż ekonomista powie, że to efekt niskiej bazy :)

Tak czy inaczej, Microsoft musiał jakoś zareagować, i zaregował. Na targach Mobile World Congress, które odbywały się w lutym w Barcelonie, pokazał oficjalnie Windows Phone 7, czyli kolejną odsłonę swojego mobilnego systemu operacyjnego.

W tym miejscu dochodzimy do clou tego, co chciałem przekazać pisząc o końcu urządzeń PDA. Windows Phone 7 zdecydowanie zrywa z dziedzictwem Windows Mobile, upodabniając system bardziej do tego, co znamy z iPhone, niż z jego poprzedników. Nie będę się rozpisywał o szczegółach jego działania, bo na ten temat jest mnóstwo artykułów na specjalistycznych stronach, takich jak angielskojęzyczny pocketnow.com, czy polski PDA.pl, a jedynie wypunktuję jego najważniejsze cechy:

  • Wymagania sprzętowe: smartfony pracujące na Windows Phone 7 będą zdecydowanie należały górnej półki cenowej ze względu na wymogi specyfikacji określonej przez Microsoft, które bynajmniej nie są niskie: procesor 1GHz, dotykowy, pojemnościowy ekran o rozdzielczości WVGA, cyfrowy kompas, akcelerometr, GPS. Nie będzie wersji niedotykowej ani bez obsługi modułu telefonicznego.
  • Pamięć: wymagane jest co najmniej 8GB wbudowanej pamięci typu flash; nie będzie możliwe korzystanie z dodatkowych kart pamięci (zupełnie jak w iPhone!).
  • Obudowa, przyciski: wszystkie telefony muszą posiadać obok ekranu 5 przycisków: Start, Wstecz, Szukaj, Aparat fotograficzny, Zasilanie; możliwe jest wykorzystanie wysuwanych klawiatur QWERTY; klawiatury numeryczne lub typu „BlackBerry” nie są dozwolone.
  • Interfejs systemu: ujednolicony, oparty na tzw. hubach, które gromadzą w jednym miejscu dane i informacje podobnego typu (np. w hubie „Zdjęcia” razem ze zdjęciami z pamięci telefonu będą wyświetlane zdjęcia z profilu na Facebooku). Producenci sprzętu nie będą mieli możliwości modyfikowania jego wyglądu ani stosowania własnych interfejsów. Warto tutaj jeszcze raz powiedzieć, że możliwość pełnego dostosowania wyglądu interfejsu była uważana za jedną z największych zalet Windows Mobile.
  • Wielozadaniowość: O ile wbudowane w system aplikacje (np. odtwarzacz muzyki) będą mogły pracować w tle, to wszystkie aplikacje zewnętrzne tej możliwości już nie będą miały. Znowu zupełnie jak w iPhone, tylko, że Apple już się zdążył zorientować, że to marny pomysł i wprowadzi ograniczoną wielozadaniowość w kolejnej wersji iPhone OS.
  • Kopiuj/wklej: Brak w oryginalnej wersji, ma się pojawić dopiero jak upgrade! Po raz kolejny jak w iPhone, i po raz kolejny Apple już wprowadził tą funkcję do swojego systemu.
  • Aplikacje zewnętrzne: instalowane jedynie przez internetowy sklep (znowu jak… no zgadnijcie gdzie), brak kompatybilności aplikacji z wcześniejszych wersji systemu.

Wnioski nasuwają się same: Microsoft radykalnie zmienił koncepcję swojego systemu i poszedł w kierunku wyznaczonym przez Apple, RIM czy Nokię. To chyba definitywnie przekreśla sens stosowania terminu PDA, bo osobny segment kieszonkowych komputerów już niedługo chyba ostatecznie zostanie wchłonięte przez szerszą grupę smartfonów.

Oczywiście kilka pytań pozostaje jeszcze otwartych. Można się spytać, czy to dobrze, czy źle. Dobrze niewątpliwie dla producentów sprzętu i oprogramowania, bo rynek smartfonów jest rzecz jasna dużo większy. A czy dobrze dla użytkowników? Tu zdania są podzielone. W Stanach przeważają pozytywne komentarze, ale to chyba taka specyfika rynku który oszalał na punkcie iPhone’a. Z kolei w Europie dotychczasowi użytkownicy Windows Mobile są zdecydowanie rozczarowani ograniczeniami, jakie Microsoft nałożył na swój nowy system.

Ale ostatnie słowo jeszcze nie padło, bo coraz głośniej mówi się, że Palm, którego sytuacja finansowa jest ostatnio coraz gorsza, zostanie przejęty przez HTC albo Lenovo. Więcej na ten temat ma być wiadomo w przyszłym tygodniu, i być może to będzie materiał na kolejny wpis.

Podziel się wiadomością: FacebookTwitterBlipFlakerSledzikGronoGgWykop

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Logowanie

Masz konto na Facebooku?
Połącz z Facebookiem



Studenckie Koło Naukowe Informatyki Szkoły Głównej Handlowej 2010 - Warunki korzystania z zasobów