Strona w dwie godziny, czyli jak to się robi w SKNI
Wpisany przez Sebastian Dziadkowiec czwartek, 04 marca 2010 01:36
Przygotowując się do pierwszego spotkania poświęconego tworzeniu nowej strony, zakładałem, że do jako-takiej używalności uda się ją doprowadzić w ciągu tygodnia.
Takie też były moje dotychczasowe doświadczenia z warsztatu Joomli, na którym w pełni funkcjonalną witrynę robimy w ciągu czterech półtoragodzinnych spotkań. Zakładając, że kilkuosobowa grupa bez żadnych wcześniejszych doświadczeń z Joomlą, jednak pełna zapału do działania, będzie w stanie poświęcić na ten cel kilka wieczorów, taki horyzont czasowy wydawał się sensowny.
Tymczasem po krótkim wstępie teoretycznym oraz pokazaniu, jak działa back-end Joomli, niemal natychmiast przystąpiliśmy do pracy. Ustalenie potrzebnych nam funkcjonalności oraz struktury poruszania się po stronie nie trwało długo, ponieważ temat ten pojawiał się już wcześniej, więc teraz wystarczyło dograć tylko szczegóły, a reszta wyjdzie w praniu :)
Podzieliliśmy się pracą, i ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu okazało się, że Joomla jest bardziej intuicyjna, niż myślałem. Instalacja modułów i komponentów odpowiedzialnych za potrzebne nam funkcjonalności przebiegła nad wyraz sprawnie - wystarczyło, że każdy wiedział, jaką nazwą modułu/komponentu/pluginu ma wygooglować, i dalej nie było już większych trudności. Logika działania menu i jej wpływ na cały system, które w trakcie prowadzenia warsztatów były dla mnie najtrudniejsze do wytłumaczenia, tym razem okazały się proste i metodą prób i błędów zostały błyskawicznie ogarnięte. W efekcie po mniej-więcej dwóch godzinach mieliśmy działającą stronę z gotowym układem menu, zainstalowanymi komentarzami, tagami, galerią zdjęć, repozytorium plików, zmienionym szablonem i - gdyby nie problem z proxy w sieci SGH - modułem kalendarza Google.
W tym miejscu chciałbym gorąco podziękować ekipie, która walnie przyczyniła się do tak szybkiego postępu prac. Przede wszystkim, wielkie brawa dla naszych Kandydatów: Gabrysi, Gosi, Kamila i Łukasza - nie wystraszyliście się i stanęliście na wysokości zadania! No i oczywiście stare wilki, czyli Michał Piecko i Arek - wy również zrobiliście kawał dobrej roboty.
Dzięki temu, że tak szybko udało nam się zająć kwestiami bardziej technicznymi, możemy skupić się na uzupełnianiu zawartości strony, a ewentualne modyfikacje od strony technicznej i dodatkowe funkcjonalności będziemy realizować na bieżąco.








Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.